Yoga

Ashtanga Yoga 
(Ashta – osiem, Anga – człon, Yoga – zjednoczenie)
"Osiem członów Jogi"
Patanjali – autor Jogasutr, przedstawił osiem aspektów jogi jako członów jednego drzewa – drzewa jogi. Jego analogia bardzo dobrze tłumaczy filozofię Ashtanga Jogi. Mądrość i duchowość przejawia się w taki sam sposób w jaki wzrasta drzewo. Natura jest stała i łagodna. Świat jogi z niezliczoną ilością stylów i indywidualnych podejść nauczycieli, może być porównany do lasu nasyconego różnorodnością i przepełnionego kolorami. Każde z drzew ma jednak ten sam cel: dążyć do światła. Drzewa mają różne metody, by osiągnąć ten cel, ale wszystkie z nich są równie dobre. Każdy gatunek ma swój indywidualny charakter rozwoju, który umożliwia mu wzrost z jego największym potencjałem. Zróżnicowane systemy jogi są również wyjątkowe, ponieważ posiadają ten sam sens – rozwijanie świadomości w kierunku oświecenia.
Szczególny system jogi prezentuje Ashtanga Yoga pochodząca z nauczania K. Patthabi Jois'a. Był on dyrektorem i założycielem Ashtanga Yoga Research Insitute w Mysore, Indie. Tej dynamicznej metody nauczył go Krishnamacharya, a on przekazał dalej swoją wiedzę uczniom na całym świecie. Podstawą systemu jest specjalna sekwencja pozycji oraz skupienie na technikach oddechu.
Kiedy praktyka jogi wykonywana jest z kontrolą i świadomością , drzewo przedstawione przez Patanjali'ego zaczyna kiełkować. Praktyka jest jedynym sposobem, by odżywiać to drzewo. K. Patthabi Jois był szczególnie znany ze słów: „99% praktyki i 1%” teorii”. Ja wzrastałem doceniając głębię tego prostego zdania. Tylko poprzez praktykę możemy skosztować owoców drzewa jogi. Bez tego możemy tylko snuć domysły na temat jogi. Jeżeli ktoś chce poznać jabłko, nie będzie dla niego dobre rysowanie wykresów i patrzenie na jabłko zamknięte w słoiku. Tylko ugryzienie i smakowanie jabłka, pozwoli doświadczyć jego właściwości. Pożywne składniki jabłka będą z łatwością przyswajane, a my będziemy lubić je spożywać. By poznać Ashtangę, musisz zasmakować praktyki.

Osiem Członów Jogi
Yama – Dyscyplina etyczna Niyama – Obserwacja siebie i własnej moralności
Asana – Pozycje ciała Pranayama – Kontrola oddechu
Pratyahara - Wycofanie zmysłów Dharana – Koncentracja
Dhyana – Medytacja Samadhi – Stan szczęścia i pokoju

Poprzez kontrolowaną praktykę, karmisz osiem członów jogi. Twoje osobiste spostrzeżenia uzewnętrzniają się. Stajemy się świadomi tego, czym odżywiamy nasze ciało i jak funkcjonujemy w interakcji z otaczającym nas światem. W tym czasie nasze myśli i przemyślenia pozwalają rozwinąć się dwóm pierwszym członom – Yama i Niyama. Asana i Pranayama wzrastają kiedy stosujemy skoncentrowaną świadomość oddechu podczas praktyki każdej pozycji. Jeżeli utrzymujemy umysł skupiony na dźwięku i jakości naszego oddechu, zmysły zostają skierowane do wewnątrz naszego ciała, a poprzez to uzewnętrznia się Pratyahara. W miarę rozwijania co raz większej kontroli nad naszymi zmysłami, uwalniamy umysł od błądzenia w myślach podczas praktyki, ta subtelna cecha koncentracji pochodzi od członu – Dharana. Podczas rozwijania wewnętrznego aspektu praktyki i koncentracji pojawia się w nas zdolność pozostawania w chwili obecnej. Nasz praktyka przeradza się wtedy w głębokie, niesamowite, medytacyjne doświadczenie znane jako Dhyana. Na tym etapie stwarzamy największy potencjał do odkrycia najwspanialszej ze sfer jogi – Samadhi, w której uświadamiamy sobie czystą istotę naszego istnienia.

 Odkrywanie członów jogi nie postępuje po sobie w sposób liniowy. One kiełkują w nas, wtedy gdy przychodzi odpowiedni czas. Nie ma powodu by przyspieszać wzrost drzewa. To będzie rozwijało się wraz z naszą dojrzałością i zrozumieniem ścieżek jogi. Cierpliwość będzie największym narzędziem towarzyszącym nam w podróży po malowniczej ścieżce Ashtanga Jogi. Ona będzie się przejawiać we wszystkich aspektach naszego życia. Ashtanga może być wykorzystana jako metoda utrzymywania sprawności fizycznej lub może zostać przekształcona w ścieżkę do odkrywania subtelnych sfer duchowości. Jakikolwiek cel wybierzemy, jest tylko jedna metoda, żeby osiągnąć korzyści – Praktyka!

David Swenson „Ashtanga Yoga The Practice Manual” str. 6 / 
tłumaczenie: Karolina Sitkowska



Chaturanga Dandasana – Pozycja „Kij”
(chatur – cztery; anga – kończyna; danda – kij, laska)


1. Do pozycji kija – wejdź poprzez pozycję deski – dłonie pod barkami, ręce wyprostowane; stopy na szerokość bioder, opierają się na palcach, nogi proste; głowa jest przedłużeniem kręgosłupa.
Pozycja deski to pierwszy krok, aby znaleźć się w „kiju”.

2. Powoli zginaj łokcie, opuszczaj ciało, by znalazło się kilkanaście centymetrów nad podłogą. Plecy utrzymuj proste. Klatka piersiowa unosi się nad podłogą, łokcie znajdują się w linii ramion. Pilnuj, by ramiona i klatka piersiowa nie opadały poniżej linii łokci.

3. Utrzymuj napięte mięśnie brzucha oraz nóg. Na początku jest ciężko, dlatego z pozycji deski, wejdź do pół-kija – pozycji ze zgiętymi kolanami. Obniżając pozycję połóż kolana na podłodze i pracuj z wytrzymałością tułowia.

4. Jeżeli wariant pół-kija jest trudny do wykonania – z pozycji deski – obniżaj pozycję, do momentu aż ciało znajdzie się na podłodze. Utrzymuj pracę rąk i napięcie mięśni.

W pozycji kija zwróć uwagę na:
- ustawienie dłoni – palce rozstawione szeroko, palce wskazujące równolegle do siebie
- pracę łokci – nie pozwól, by rozjeżdżały się na boki – utrzymuj je blisko tułowia
- przedramiona pracują prostopadle do podłogi (teoretycznie łokieć zgięty do 90o) , naciskaj podstawą dłoni na ziemię
- dłonie nie znajdują się już pod barkami
- zostawaj w pozycji tak długo jak możesz, pracuj z oddechem, z wydechem połóż ciało na matę

- jeżeli nie wykonujesz pełnej pozycji kija, w powitaniach słońca nie wyskakuj do pozycji deski – wycofuj powoli jedną, następnie drugą stopę, z pozycji deski przejdź do pół-kija


Autor rysunków: Sharon Ellis



"Najważniejszy w działaniu jest początek."  Platon
Podejmując decyzję o wybraniu się na zajęcia jogi powody zwykle są różne – kierujemy się aspektami zdrowotnymi, kondycyjnymi, odchudzającymi, uspakajającymi etc. Wybierając się pierwszy raz na jogę – chciałam jako nastolatka rozwinąć swoje ‘zastałe’ ciało.  Nie zapomnę nigdy odgłosu strzelających na całą salę stawów i bólu ścięgien… Czasem początki bywają ciężkie. Co zrobić by się nie zniechęcać? Oto kilka przemyśleń…

1.       Motywacja – możesz wykształcić ją sam. Jeżeli miewasz dni, kiedy nie masz siły wstać z krzesła – rozpoznaj emocje, które w tym momencie odczuwasz; zacznij ćwiczyć – przyjdź na zajęcia, albo spróbuj w domu, prowadź praktykę w miarę możliwości. Zweryfikuj stan swoich emocji oraz poziom energii po zajęciach. :)

2.       Spokój i cierpliwość – te cechy kształtują się od pierwszego wejścia na matę. Pamiętaj, że nie wszystko jesteśmy  w stanie osiągnąć od razu. Daj sobie i swojemu ciału czas. Joga to przygoda, w którą wkraczamy na całe życie. 

3.       Nastaw się na proces – nie efekt. Korzystaj z pracy, którą wykonujesz w asanie. 

4.        Bądź kreatywny – nie ograniczaj się do wskazówek technicznych. Próbuj podczas praktyki pracować różnymi partiami ciała, może właśnie TO dociśnięcie stopy do uda, którego nie próbowałeś wcześniej spowoduje łatwiejsze wyciągnięcie mostka… 

5.       Ból –jest zazwyczaj nazywany „dobrym bólem” i jest efektem zwiększania elastyczności stawów, ścięgien, powięzi. Jest przejściowy. 

6.       Nie ćwicz siłowo – będzie mniej bolało. :) Koncentruj się na rozluźnieniu napięć z wydechem, zamiast siłować się i spinać całe ciało. Na wszystko przyjdzie czas. 

7.       Nie rezygnuj z paska – nie zawsze jesteśmy w stanie dosięgnąć tam –gdzie powinniśmy złapać. Uważam, że pasek jest dobra pomocą – choćby po to, by sprawdzić, jak pracuje nasze ciało, po złapaniu się w określonych miejscach, jest to dobra wskazówka – do czego powinniśmy dążyć.

8.       Oddech – pomaga wykształcić odpowiednią pracę w ciele. Dotlenia komórki, usuwa napięcia, oczyszcza umysł. Ułatwia koncentrację. Wdech – unosi, wydech – pogłębia pracę. 

9.       Koncentracja – zwróć uwagę na skupienie w trakcie praktyki. Korzystaj ze wskazówek nauczyciela dotyczących drishti (punktów skupiających wzrok). Podczas zajęć – nie patrz na innych – to czas dla Ciebie; jeżeli ćwiczyć w domu – wybierz pomieszczenie z najmniejszą ilością przedmiotów. Pamiętaj, że koncentracja wzroku ułatwia utrzymanie równowagi. 

10.   Korzystaj z wariantów – niezależnie od poziomu zaawansowania polecam praktykę w wariantach, którym odpowiada dana praca w asanach. Często próbujemy zrobić więcej, niż jesteśmy w stanie, nie zdajemy sobie sprawy, że łatwiejszy wariant, może bardziej zapracować na przyszłą praktykę w danej asanie. 

Jeżeli masz pytania – zadawaj je nauczycielowi bez przeszkód, nie powinniśmy posiadać wątpliwości w praktyce.
Ważna jest także dieta. Nie chcę nikogo przekonywać do zrywania z dotychczasowymi przyzwyczajeniami żywieniowymi, to nasza wewnętrzna sprawa. Chcę natomiast zachęcić do eksperymentowania. Spróbuj w dniu, w którym ćwiczysz - na kilka godzin przed praktyką zjeść lekki, bezmięsny posiłek – zaobserwuj zmiany. 

Praktykujcie świadomie, szanujcie swoje ciało – bądźcie dumni i zadowoleni z tego , co robicie.
Om… Shanti… Shanti… Shanti…. 




Aparigraha – praktyka nieprzywiązywania w XXIw. Definicje i spostrzeżenia.


                „Gdy trwa w nieposiadaniu, poznaje intuicyjne stany wcieleń.”
Patańdźali, Jogasutry II:39

Na każdym etapie naszego życia jesteśmy w trakcie przerabiania konkretnych procesów, których przepracowanie daje nam możliwość osiągania coraz bardziej zaawansowanych stanów świadomości. Praktyka Ashtanga Yogi, to podążanie ośmiostopniową ścieżką. Wędrując nią dajemy sobie możliwość poznania, zrozumienia i współpracy z owymi procesami, zarówno poprzez praktykę ciała, „umysłu” oraz na innych płaszczyznach.
Pierwszym stopniem Ashtanga Yogi jest Jama, na którą składa się pięć elementów: ahimsa (niekrzywdzenie), satja (prawda), asteja (niekradzenie), brahmaćarja (wstrzemięźliwość) oraz aparigraha (niegromadzenie).  W niniejszej publikacji pragnę przybliżyć pojęcie niegromadzenia.
W dosłownym znaczeniu aparirgraha (parigraha – zbieranie, gromadzenie; przedrostek a nadaje znaczenie przeciwstawne) znaczy zaniechanie gromadzenia. W zależności od interpretacji tyczy się to zarówno dóbr, które nie są nam naprawdę potrzebne, lecz także myśli, czynów czy osób. Możemy wytłumaczyć to pojęcie jako – nieprzywiązywanie się do uprzednio wymienionych podmiotów. B.K.S. Iyengar w dziele „Światło Jogi” w kontekście omawianego pojęcia pisze: „ Nie należy przyjmować czegokolwiek bez zapracowania, w postaci łaski od innych, gdyż to wskazuje na ubóstwo ducha.” Otrzymywanie bez zaangażowania w działanie, może stać się uzależnieniem i wytworzyć w naszej psychice negatywny wzorzec zachowania, który w przyszłości wyzwoli oczekiwanie na zapłatę/wdzięczność z nieuzasadnionych przyczyn. Oczekiwanie na wdzięczność zacznie nas nurtować i absorbować dużą część energii.
Gromadzenie zbytniej ilości dóbr oznacza też brak zaufania i wiary w siebie, w swoje możliwości, pod kątem przyszłości. Daje nam zabezpieczenie, a zabezpieczenie równa się przywiązanie. Co w wypadku jeśli utracimy zabezpieczenie? W każdej chwili musimy być gotowi do działania. Utrata zabezpieczenia spowodować może stagnację i zaniechanie działań, utratę kreatywności, a w efekcie zatrzymanie procesu rozwoju. Iyengar wspomina, że: „przestrzegając aparigrahę, jogin upraszcza zewnętrzne życie i przyucza umysł do obojętności na straty lub brak czegokolwiek”. Przywiązanie oraz ciąg przyczyn następujących po nim nie nastąpi. Aparigraha jest więc kolejnym krokiem na drodze do pogłębienia świadomości.
Śri K. Pattabhi Jois w „Joga Mala” także podkreśla: „zaniechanie pragnienia rzeczy stworzonych dla samej przyjemności, a które zbędne są dla fizycznego ciała”. Wprowadza pojęcie przyjemności, która zapisuje się w naszej psychice w postaci powtarzalnego wzorca rozkoszy. Wspomnienie wywołuje potrzebę powielania schematu, przywiązania, niechęć do odkrywania, i jak wyżej zatrzymania procesu rozwoju.
Podobnie jest z przykrymi wspomnieniami, które wspominane, zostają „dokarmione” dawką energii, zakorzeniają się w podświadomości i pojawiają się ponownie w umyśle, ze zwiększoną siłą.  Jest to niewłaściwe ukierunkowanie energii, dlatego przywiązywanie do wspomnień nie jest zalecane.   
Osobiście zauważam także ważne aspekty aparigrahy w trakcie praktyki asan. Tutaj wymienię jedynie kilka moich spostrzeżeń. „Na macie” przejawia się ona poprzez nieprzywiązywanie do nawyków, które musimy obserwować, wychwytywać i niwelować np. wykonywanie latami uproszczonej wersji asany, pomimo iż gotowi jesteśmy „iść dalej”  lub podpieramy się w momentach wymagających większego zaangażowania fizycznego i nie zwracamy na to uwagi.
Kolejnym punktem jest niegromadzenie sukcesów i porażek. Sukcesy w znaczny sposób zasilają nasze ego, porażki zniechęcają do działania, energia znów skierowana jest w niewłaściwym kierunku. Zamiast magazynować ją w postaci osiągnięć i potknięć, podziękujmy za doświadczenie, nie ważne jakim by ono nie było, a energię ukierunkujmy w dalszą praktykę.
Ostatnim punktem, o którym wspomnę jest nieprzywiązywanie do jednego nauczyciela lub jednej szkoły jogi. Każdy z nauczycieli jest inny, w inny sposób przekazuje posiadaną wiedzę, każdy też kładzie nacisk na różne aspekty praktyki. Dziś u jednego z nauczycieli nauczymy się jednego, jutro inny wspomni akurat o tym, czego szukaliśmy przez tyle czasu, zwróci nam uwagę na drobny szczegół, którego nie zauważył pierwszy.
Z własnych obserwacji widzę, że najlepszym momentem na rozpoznanie naszych przywiązań i na rozpoczęcie pracy nad nimi jest strata lub rozczarowanie. W momencie straty czegoś (kogoś) następuje chwilowe załamanie wartości, a następnie przedefiniowanie  samoświadomości. Stajemy się na nowo, zyskujemy nowe cele i potrzeby. To właśnie ten moment uważam za kluczowy do zerwania ze schematami. Wymaga to jednak ciągłej obserwacji i praktyki.
 „Tylko wtedy, gdy ostatnie przywiązania zostaną przełamane, nawet te do doświadczenia szczęścia, można osiągnąć najwyższy szczyt czystej świadomości.” [Swami Rama i in. (2010) Joga i Psychoterapia, Warszawa, Wyd. Tedson]